Czym jest samozatrudnienie?

Freelancer. Przedstawiciel wolnego zawodu. To na nich z zazdrością patrzą etatowi pracownicy, wstając o nieludzkiej godzinie i ruszając do biura. Być może właśnie dlatego rośnie popularność samozatrudnienia. To trend, który pojawił się wraz z możliwością pracy zdalnej. Nawet wykonując zawód, który nie ma łatki „freelancer”, możemy pokusić się o zakwestionowanie tego, kto jest szefem w naszym życiu. Własna firma daje wolność, której nie zaznamy na etacie. Czy to jednak cała historia?

Własna firma – to brzmi dumnie!

Samozatrudnienie to w zasadzie każda jednoosobowa działalność gospodarcza. Na ogół używa się jednak tego terminu w odniesieniu do działalności usługowych, szczególnie związanych z wykonywaniem czynności określanych przez umowy zlecenia i o dzieło. Mówiąc o tym prościej, są to przede wszystkim usługi podobne do tych, które mógłby wykonywać pracownik, ale dany przedsiębiorca zdecydował się je zlecić komuś. Terminu samozatrudnienie używa się też wobec przedstawicieli wolnych zawodów, czyli lekarzy, prawników, oraz wielu, wielu innych. Cały obraz sytuacji wygląda tak, że osoba, która na własne ryzyko chce wykonywać swój zawód nie będąc ‚na etacie’ u kogoś innego, zakłada działalność gospodarczą i…
Właśnie. Odpowiedź, na pytanie, kto wtedy jest szefem, jakie korzyści może to przynieść, i wiele innych, nie jest wcale prosta. Wiele osób ją jednak zna, według GUSu w Polsce nawet 3 miliony. Satysfakcja z takiej pracy jest ogromna, a możliwość dywersyfikacji zleceniobiorców może przynieść duże korzyści finansowe.

Rozliczanie kosztów i inne uporczywości

Prowadzenie działalności gospodarczej oznacza, że będziemy mieli szansę na więcej kontaktu z urzędem skarbowym, niż tylko coroczny PIT. ZUS, KRS czy inne podmioty także staną się nam bliskie. Znakomita większość mikroprzedsiębiorców bardzo szybko, jeśli nie natychmiast, przerzuci ten ciężar na zewnętrzną księgowość. Wyjątkiem będą biura rachunkowe. W końcu, rozliczanie kosztów innych podmiotów to usługa, którą oferują. To nie jest jednak jedyna drobna przeszkoda. Zdobywanie ‚zleceń’, czyli de facto usługobiorców, często może przysporzyć sporo zmartwień. Ci, którzy wykonują zawody bliskie pracy etatowej, czyli pracują dla jednego lub kilku stałych klientów, będą dużo mniej tym obciążeni. To jednak nadal pozostawia pewien stres, zwiazany na przykład z brakiem długiego wypowiedzenia. Do tego, nie każdy dobrze funkcjonuje w przestrzeni, w której nie ma jasno określonych i przydzielonych zadań.

Comments (No)